Contra

Contra – któż z nas nie zna tego tytułu? Jest to wciąż żywa legenda ośmiobitowej konsoli NES, przy której każdy gracz spędził długie godziny i po raz wtóry chętnie wracał do tejże gry.

Fabuła gry przedstawia się następująco: naszą planetę odwiedzają przybysze z kosmosu, przywożąc ze sobą tajemniczą technologię, którą podejrzanie mocno interesuje się terrorystyczna organizacja Red Falcon. Gdy wychodzi na jaw, że kosmici chcą podbić wszechświat, na wyspę, na której stacjonują sprzymierzone siły obcych i terrorystów, zostaje wysłany nasz komandos wyposażony w cud techniki – giwerę z niekończącą się amunicją, a jego zadaniem jest zniszczyć ową technologię i powstrzymać inwazję.

Nasz bohater – porządnie napakowany gość, bo jakżeby inaczej – skacze, kładzie się plackiem i strzela, a na jego drodze stają zastępy żołnierzy, strzelających machin, a w późniejszym czasie – kosmitów w różnych formach.

Jak już wspomniałem, mamy do dyspozycji broń z niekończącą się amunicją, a ulepszać możemy ją specjalnymi powerupami zbieranymi po drodze, czyli tzw. „orzełkami”, dzięki czemu zyskujemy potężniejszy CKM, pociski rozprzestrzeniające się, a nawet laser. Każda broń ma wady i zalety i sami w końcu znajdziemy ulubiony typ nabojów.

Contra

Gra dzieje się na ośmiu poziomach – walczymy w dżungli, ciężko strzeżonych bazach, na lodowisku, a nawet w kryjówce kosmitów. Każdy z poziomów został przemyślnie zaprojektowany, dzięki czemu nie zdejmujemy palca ze spustu nawet na chwilę – i nie nudzimy się przy tym!

Grafika jest prześliczna, jak na NESa. Postacie są ładnie zaprojektowane, podobnie jak i przeciwnicy i poziomy. Użyty został tu świetny efekt światłocienia, dzięki czemu mamy wrażenie trójwymiaru.

Ścieżka dźwiękowa doskonale została dopasowana do poziomów, na każdym z nich buduje atmosferę i zagrzewa do dalszej walki. A melodia obwieszczająca koniec poziomu przynosi nam niezrównaną satysfakcję, niezależnie czy gramy sami, czy z kolegą.

Contra jest zdecydowanie grą, której żaden fan NESa nie powinien przegapić!